Policzmy to spokojnie. Szczecin. 4000 ludzi. Nie znam danych szczegółowych ale przyjmijmy, że średnia pensja wynosiła 2 774 brutto ( na pewno zaniżam ), ale przyjmijmy. To daje 2000 netto. Od jednego pracownika ZUS dostawał więc ok 1,4 tys miesięcznie. 4000 x 1400 = 5.600.000 zł miesięcznie Stocznia w Szczecinie zasilała zus. Zapewne było o wiele więcej.
Produkowano rocznie 13 statków. Zapewne za drogo i stąd straty ( za dużo podwykonawczych pośredników, przy takiej dojnej krowie zawsze jak chmara much mnożą się powiązane spółeczki )
Piszę z pozycji malutkiej firmy, ale można to zastosować do dużej także. Być może wystarczyło przyglądnąć się kosztom,zwłaszcza pośredniczym. Interesujące jest także dlaczego stocznia dostała pomoc z Unii, skoro pracowała na 3 zmiany. Kto jej udzielał tej pomocy. Co to za firma w potrzebie, skoro nie wyrabia się ze zleceniami.
Poszło o 400 mln zł. Tak to pokazały media. Wykpiono się Unią, to teraz modne. A tego samego dnia gdy było po ptokach na pasku w TVN przeczytałem, że do Afganistanu poleciało 1,2 mld...
Chyba jestem nienormalny, ale nie rozumiem ... nawet z racjonalnego, biznesowego punktu widzenia. |